Ukrainiec bezprawnie złowił rybę. Gozdyra domaga się deportacji
Policja zatrzymała 57-letniego obywatela Ukrainy w związku ze sprawą wyłowienia ogromnego suma z jeziorka Balaton na warszawskim Gocławiu. Ryba miała ponad 170 centymetrów długości i od wielu lat żyła w akwenie.
Sprawa wzbudziła zainteresowanie mieszkańców Warszawy po publikacji wpisu w mediach społecznościowych. Na jednej z grup pojawiła się informacja o złowieniu dużego suma. "Nie lada gratka nad Balatonem został złowiony wielki Potwór Sum 173 cm" – napisał autor posta, do którego dołączono kilka zdjęć ryby.
Gozdyra: Powinien być na granicy
Jak poinformowano, 57-latek został zatrzymany przez policjantów wydziału kryminalnego we wtorek. Obecnie funkcjonariusze z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego wyjaśniają wszystkie okoliczności zdarzenia oraz gromadzą materiał dowodowy. Na podstawie zebranych informacji mają zostać podjęte dalsze decyzje procesowe. Za naruszenie zakazów dotyczących zwierząt objętych ochroną gatunkową grozi kara aresztu lub grzywny.
Do tej sytuacji odniosła się znana dziennikarka Polsat News Agnieszka Gozdyra, która jest miłośniczką zwierząt. Dziennikarka domaga się deportacji obywatela Ukrainy.
"Ukrainiec powinien już być z walizką na granicy, oto słowo moje" – napisała w mediach społecznościowych.
Zakaz wjazdu dla ukraińskiego influencera
Przypomnijmy, że niedawno głośno było o sprawie ukraińskiego influencera Andrija Hawryliwa, który wjechał samochodem nad Morskie Oko. Obcokrajowiec przebył całą drogę swoim samochodem i potem zamieścił w sieci relację z tej podróży. Influencer twierdzi, że nie wiedział, iż na drodze obowiązuje zakaz poruszania się pojazdami spalinowymi. Za swój wybryk otrzymał mandat i kilka punktów karnych. To jedna nie zakończyło sprawy.
Po fali oburzenia zareagowały polskie władze. Głos zabrał szef MSWiA. Marcin Kierwiński przekazał, że ukraiński influencer otrzyma pięcioletni zakaz wjazdu na teren Polski. "Sprawca rajdu na Morskie Oko zostanie rozliczony. W związku z naruszeniem porządku publicznego na wniosek Policji trafi na listę osób niepożądanych z zakazem wjazdu na teren RP na 5 lat. Łamanie prawa zawsze spotka się z ostrą reakcją" – napisał w mediach społecznościowych.